wtorek, 01 maja 2007
blog kuchenny

W związku z tym że Oki nie ma swojego bloga, wrzucam jego kolejną potrawę:) Jak zwykle pycha:)

10:21, cailin5
Link Komentarze (3) »
świat motyli i robali:)

W nasz pierwszy wolny  (razem) weekend wybraliśmy sie do namiastki tropików- żeby choć przez chwilkę poczuć że jest ciepło... Niesamowite miejsce:) Trzymałam na rękach tarantulę, afrykańskie coś z 250 nogami i węża, hehe... A wiecie że w UK nie można karmić węży żywymi zwierzątkami? Trzymają więc zamrożone myszy i takie tam, a przed podaniem podgrzewaja żeby wąż myślał, że to żywe tylko takie głupie bo nie ucieka;) Smacznego!

 

z żalem zawiadamiam że chwilę później zaprzyjaźniony patyczak skoczył do wody...więcej go nie widziano

10:03, cailin5
Link Komentarze (6) »
środa, 18 kwietnia 2007
Panie, tu się wyszywa!...:)

09:07, cailin5
Link Komentarze (9) »
niedziela, 15 kwietnia 2007
new project:)

Hmm...nikt mi nie odpisuje, znaczy się nikt nie czyta...Co tam, w nadziei, że chociaż jedna osoba tu zagląda (pozdrawiam tatę:)) pisze dalej:) Ostatnio mam kilka powodó do radości: dostałam pierwszą wypłatę, byłam na pierwszym wypadzie z SCA z Edynburga na Craigmillar Castle, zarezerwowałam sobie bilety do Pl na maj i ogólnie nareszcie mogę się wygrzewać na słońcu, bo pogoda oszalała:) Czyli jak widać wszystko git, a jeśli wszystko git to zaczynam kombinować co by tu zrobić...I tym sposobem właśnie zaczęłam następną sakiewkę:)

Pattern is from Wymarc website, and it's emroidered with silk on linen. Unfortunately I didn't have nice linen, but I just thought that in medieval times it was really hard to produce linen with regular threads. So maybe this one I have is even more suitable...

14:51, cailin5
Link Komentarze (10) »
sobota, 17 marca 2007
aaaach co to był za ślub:)

I forgot about photos from my brother's wedding:) XVII century polish clothes and XXI century party:)

 me and my sister-in-law:)

18:09, cailin5
Link Komentarze (3) »
piątek, 16 marca 2007
kuczak w ciecie na ostro

Dziś humor do bani:( Na dworze wieje straszliwie, ja ogarnąć nie mogę zagadnień terminologicznych, klin po raz drugi przyszyty źle do sukienki...

Na pocieszenie Oki zmienia się w chińskiego kucharza- pod spodem dzisiejszy obiad: kurczak w sosie cytrynowym! Pyycha:)

21:31, cailin5
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 marca 2007
job- sewing- job

No i proszę- przez ostatni miesiąc nie nadawałam się nawet na kelnerkę, a tu nagle moje udawanie, że coś wiem przyniosło skutki:) Dostałam dwie prace naraz! Odetchnęłam więc z ulgą, natychmiast też zaczęłam mysleć o wszystkim innym tylko nie o pracy i jest mi z tym niewiarygodnie dobrze:) Oczywiście w przerwach między szukaniem pracy miałam czas na szycie (na szycie zawsze mam czas:)).

This is my lining for the woolen dress. The dress is almost ready, I'm just afraid that it will be to tight with the lining... Anyway, the lining is in linenof course, sewed with linen and silk (cause it's thiner) thread. I've made half of the work already!

My next aim is to get the wooden frame for embroidery. I don't know  how to do it yet and where to get it from, but I'm sure I will find a way:)

Web Gallery of Art- Francesco Cossa  and Cosimo Tura "The Tryumph of Minerva"

12:33, cailin5
Link Komentarze (3) »
środa, 21 lutego 2007
tryptyk- a reszta jest milczeniem

   przemijam

    bez

    śladu

22:19, cailin5
Link Komentarze (1) »
sobota, 10 lutego 2007
Edynburg
Jestem. Zyje i nie mam polskiej czcionki bo klikam z kafejki. Na razie szukamy pracy- wstajemy z zamiarem natychmiastowego wyruszenia na podboj Edynburga a wychodzi jak zwykle, czyli ruszamy kolo 12... Wysylam cv, listy motywacyjne, udaje ze jestem madrzejsza niz jestem- moze sie na to zlapia? Dzwonimy codziennie do BT, gdzie mila pani w sluchawce kaze wystukiwac opcje nr jeden, potem gwiazdke a potem mowi, ze niestety nie moga odebrac. Czekam na to, zeby to co stoi na glowie spokojnie usiadzie, i zacznie byc normalnie.
15:51, cailin5
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 29 stycznia 2007
zamieszanie czyli robię wszystko na raz:)

Nastąpił przełom- czyli wszystko staje na głowie i się zmienia... Zaliczyłam gramatykę historyczną, co oznacza, że juz tylko mgr do napisania:) Poza tym Oki znalazł nam sympatyczne mieszkanko w Edynburgu, więc czekam na nową przygodę w nowym mieście! A na koniec nieubłaganie zbliża się slub Domina i Martynki, czyli tkwie po uszy w szyciu:) W miedzyczasie robie tysiące innych rzeczy, bez których nie mogę sie obejść jak np.:

My first german purse:) I didn't know how to finish the edges, so I've only put a lace round. I haven't finished tassels yet... Although it's not a very "historic" purse (it's made with cotton on linen) I'm really proud of it:)

I felt in love with XVIIth century clothes... Because my brother is getting married in historic clothes, I've already made a skirt and a "kabacik"- I don't know the english name, but it looks like a corset and it's fastened at the front. In one week I will have photos from the wedding so I will post them here:) Below you can see the corset of my friend Netka, who's doing beautifull re-enactment clothes.

For the moment I'm dreaming about having more time to do corsets, purses etc.:) ...

13:00, cailin5
Link Komentarze (7) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6