środa, 25 października 2006
Orkneys czyli Orkady (nareszcie Antropytonie:))

Orkady miałam zaplanowane gdzieś tam od zawsze, no i rposze- pewnego dnia po prostu wyszliśmy zobaczyć, czy w Szkocji dojedziemy gdzieś na stopa... Dnia 1 udało nam się dotrzeć na północ- do John O'Groats, gdzie klimat iście horrorowy panował a rano pogoda wyglądała tak:

Potem trza nam było wsiąść na prom, przy czym Oki prorokował co 5 minut, że na pewno caaały pobyt bedzie padało...

Bazę wypadową mieliśmy w Kirkwall, czyli tzw. "stolycy". A w dzień przyjazdu zobaczyliśmy sobie m.in. katedrę- przepiękny przykład budowli XII-wiecznej. A ja nie miałam stroju co by zrobić klimatyczne foty...chlip ;(

Potem był pałac biskupa, i...destylernia:) hehe, ja, czołowy antyalkoholik, baardzo chciałam zobaczyć jak się produkuje whiskey. No i prosze, trafilismy do Higland Park- jednej z niewielu destylerni produkującej whiskey tradycyjnymi metodami. Oprócz tego uzywają węgla sprowadzanego z Polski:) No i pan przewodnik chyba 3 razy powtarzał jak bardzo są z tego zadowoleni:) Dobrze, że chociaż węgiel nam wyszedł...

Nastepny dzień przeznaczyliśmy na wypad w dzicz. Szkoda, że skleroza mnie musiała zaatakować, bo sierot jeden nie naładowałam bateryjek:( udalo mi się jednak coś tam pstryknąć:

 Ring of Brogar- wywalony w kosmos, ale meszki tak cięły, że można było zwariować... Naukowcy do tej pory nie ustalili dokłądnie, dlaczego je budowano...Faktem jest, że społęczność zamieszkująca Orkady była wtedy bardzo dobrze zorganizowana, a i do biednych nie należała...

Największe zdumienie jednak wzbudziło we mnie Scara Brae- osiedle  zapierające dech w piersiach, starsze niż Piramida Cheopsa... Coś niesamowitego- to trzeba po prostu zobaczyć!

Pogoda była śliczna, ludzie na stopa zabierali nas z ochotą, a z jednego końca wyspy na drugi jedzie się tylko godzinę. Mam wrażenie, że mieszkańcy żyją w jakiejś psychicznej izolacji od Królestwa Brytyjskiego, cicho, spokojnie... I oby tak dalej:) Bo podobno Anglicy zaczynają napływać, uciekając z Anglii zalewanej przez ciapatych...

22:13, cailin5
Link Komentarze (5) »