Blog > Komentarze do wpisu
Naalbinding- needle knitting- tkanie igłą
After a very long time I return:) Maybe not with a full speed as I haven't got much time recently for re-enactment goods... Even though, I try to learn new things and for a while now I think about medieval  mittens and socks for next winter. 

Why did I decide to learn naalbinding? First of all it's quite hard to find here someone who can make mittens for you. Secondly, my favourite rule is: if someone can learn how to do, so can I! 

I started with asking my friend Helen how to do naalbinding (internet instructions were always only confusing me... It's always easier when someone shows you how to do it!) Helen has a very interesting way of doing the stiches- completely the other wat round but the finished pattern looks absolutely correct. Basically you start with a loop, and then you work from left to right going into the loop above and then through two loops you have just made. Hope it will be more clear on the pictures below.







I was doing a bit to teach myself, then I went round and round and then... I ended with my first naalbinding sock.


Advantages: it's very soft, stiches are very small so similar  to Coppergate sock

Disadvantages: working Helen's way I could not work the heel as it should be done (so to leave the hole and then work the heel separately). I had to go back and forward on the heel section and then attach somehow the upper part (few rows that go round). 

Since then I changed the technique and got brave enough to try the web findings. I can recomend Bernhard's website. I also found two videos, both in German but you can easily understand everything. 

 Oslo stich

Asle stich

In result I am doing a lot of tests with different wool and tension. I started with normal wool, following the above video for Oslo stich and... I ended up with huge loops. Then I bought some thick wool when visiting Poland and did the same stich, but the holes/ loops didn't seem so big. Next I  taught myself how to use the technique but not to work on a thumb- you do the same stich but you don't put your thumb into loop that is forming. This means you can use even thin wool but you can still end up with a dense stich. 

Below two pictures showing piece of naalbinding: first- loops made using your thumb, second- no thumb but same technique. It may look similair on the pics but on the second one the holes are much smaller, therefore I hope it will be much warmer.





This hopefully will end up as a real mitten, not only as a sample piece... I will let you know soon:)

****************************

Po polsku Panie i Panowie! :) 

Zdaję sobie sprawę, że idzie lato, wierzcie mi jednak iż nie czuć tu tego tak jak na Ziemi Ojczystej... Wciąż myślę więc o tym , co zrobić żeby było mi ciepło :) Naalbinding zawsze brzmiał tajemniczo i strasznie skomplikowanie... przeglądnęłam wiele stron www z instrukcjami naalbindingu i nic- mój mózg tej techniki nie ogarniał. Pewnego dnia poprosiłam więc koleżankę Helen żeby mi pokazała tkanie igłą na żywo. Rezultat to moja pierwsza średniowieczna skarpeta:) - zdjęcie w tekście powyżej.

Zalety: mięciutka; drobny ścieg (podobny do skarpety z Coppergate), łatwo się robi

Wady: przez to, że jest to drobny ścieg, robi się ją wieki; nie jest to prawidłowy sposób tkania igłą... zauważcie jak wyrobiona jest pięta- w tym przypadku zamiast zostawić dziurę i dorobić ją na końcu, musiałam oszukać i wyrabiać piętę aż do końca a na końcu dorobić górne rzędy...

Sposób Helen nie jest doskonały, pomimo tego że efekt finalny wygląda jak oryginalny ścieg. Zawzięłam się więc i postanowiłam dać ponownie szansę internetowi. Podaję pod spodem linki do dwóch filmików (po niemiecku ale baaardzo łatwo można zrozumieć samo video), które mi bardzo rozjaśniły omawianą technikę:

Oslo stich i Asle stich

Jestem na etapie testowania techniki. Zaczęłam od prostego wykonania kilku rzędów wg pierwszego video. 
Rezultat: wielkie dziury... 
Wniosek: weź grubszą wełnę... ;)  

Z grubszą wełną poszło lepiej ale nadal dziury były zbyt wielkie jak na wietrzną zimową pogodę (zdjęcie drugie od dołu w angielskim poście). 
Wniosek: należy stosować tę technikę, ale nie zaciągać pętli na kciuku. Wełna jest na tyle gruba że nie skręca się, można więc spokojnie wyobrazić sobie że kciuk tam jest, ale finalnie zaciągnąć pętlę ciaśniej! 
Rezultat: ostatnie zdjęcie w angielskim poście: naalbinding jest zbity , dziury niewielkie. Po opanowaniu tej techniki można spokojnie zabrać się za robótki cieńszą włóczką.

Ten kawałek będzie rękawiczką...Oczywiście dam znać kiedy będzie gotowa:)

środa, 14 kwietnia 2010, cailin5

Polecane wpisy

  • Naalbinding 3-fingers gloves and mittens

    Finally! I have finished my first medieval naalbinding 3-fingers glove. I actually made 2 left gloves;) First from 100% thick grey wool (it still smells like sh

  • woolen gift

    A very long time ago we went for a re-enactment event in Germany. I was offered then (by a person I didn't even know!) a skein of beautiful, lime green, hand-de

  • Winter updates

    Looong time I didn't post anything.With the amount of work we haveI do not havemuch time or force to do anything else apart of going for shopping... The work is